Coraz częściej szukamy miejsc „jak u siebie”

W gastronomii dzieje się coś wyjątkowego – wracamy do lokalności.

Szukamy smaków, które przywołują wspomnienia. Miejsc, które uspokajają. Kawiarni, w których nie trzeba się spieszyć i gdzie wszystko wydaje się bardziej prawdziwe.

Podróżując, wybieramy małe rodzinne miejsca zamiast bezosobowych sieci. Chcemy poznać lokalną historię, ludzi i smak miasta.

Właśnie taka idea stoi za Słodkim Chłopakiem.

Co oznacza lokalność w naszej cukierni?

Dla nas lokalność nie jest trendem. To codzienne decyzje.

Współpracujemy z producentami z Dolnego Śląska – dostawcami nabiału, owoców, przetworów czy jaj z ekologicznych hodowli. Wybieramy produkty, które znamy i którym ufamy.

Nie używamy polepszaczy smaku. Wolimy robić mniej, ale dobrze.

Bo prawdziwy smak nie potrzebuje skrótów.

Jak smakuje Wrocław?

Wrocław inspiruje nas każdego dnia.

Widzimy go w naszych wypiekach – czasem dosłownie.

Trójkątne kawałki sernika przypominają ostre wieże Ostrowa Tumskiego. Sezonowe drożdżówki bywają tak krągłe jak wyspy miasta, a croissanty – sprężyste niczym Most Rędziński.

Brzmi poetycko? Może trochę. Ale wierzymy, że miasto można opowiadać także smakiem.

Docenieni przez smakoszy

To ogromna radość, kiedy miejsce tworzone z pasji zostaje zauważone.

Słodki Chłopak w 2020 roku otrzymał wyróżnienie w Żółtym Przewodniku Gault&Millau.

Największym wyróżnieniem pozostają jednak dla nas stali Goście, którzy wracają po ulubione ciasto i mówią: „Dobrze tu być.”